Warszawa – Fantom

Utwór „Warszawa – Fantom” stołecznej FONETYKI jest soundtrackiem do pierwszego dnia w Warszawie.

Jak Warszawa Warszawą, nawet najstarsi ludzie nie pamiętają większego rozbebeszenia emocjonalnego i rozłamania niż rozstania i powroty. Wyjazdy i przyjazdy. Byle metr kwadratowy całego świata złożony jest z takich chwil. Oczywiście metaforycznie, gdyż dosłownie budowa kuli ziemskiej to wynik milionów lat procesów naturalnych, skomplikowanych i ekwilibrystycznych, ale – jak wszyscy wiemy – chociaż zbytnio nie da się tego odczuć na własnej skórze, Ziemia wciąż, niczym wskazówki budzika nakręconego od sygnału Teleexpressu, kręci się wokół Słońca bez zastrzeżeń; regularnie i punktualnie.

 

Właśnie o takim momencie w życiu opowiada piosenka „Warszawa-Fantom” warszawskiego zespołu Fonetyka – o przyjeździe. A konkretnie, co tajemnicą nie jest, do Warszawy.    

 

Zespół Fonetyka powstał w 2011 roku. Jego filarem jest dwoje przyjaciół – Przemysław Wałczuk i Daniel Zaklikowski. To skład, którego brzmienie i historia mają korzenie w kilku innych lokalnych kapelach. Utwór „Warszawa-Fantom” jest soundtrackiem do pierwszego dnia w Warszawie – ambrozja i powiew powietrza świeżo (autor umyślnie nie użył określenia „świeżego powietrza”) po wyjściu z pociągu dla przejezdnych, jak i stałych mieszkańców. Tekst nie powstał z myślą o piosence. „Warszawa-Fantom” to wiersz poety Andrzeja Bursy, z którego tekstami zespół Fonetyka wydał całą płytę. Dla tego twórcy stolica nie była miastem rodzinnym, miejscem, gdzie studiował, czy też może miał narzeczoną. Całe życie związany był z Krakowem.

 

W wierszu Sobota, który Fonetyka zresztą również umieściła na wspomnianej płycie, napisał tak:

 

możliwe
że mógłbym użyć jej inaczej
np. napisać 4 reportaże
o perspektywie rozwoju małych miasteczek

ale
mam w dupie małe miasteczka
mam w dupie małe miasteczka
mam w dupie małe miasteczka

 

I chwała, że mimo sporu międzymiastowego na linii dwóch stolic – aktualnej i byłej – nie uznał Warszawy za małe miasteczko.

Jeśli podobał Ci się ten wpis – podziel się nim ze znajomymi.

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

Być może zainteresuje Cię także